Jakimś dziwnym trafem znalazłam się z dziećmi w budzie. Było bardzo ciepło i fajnie tylko strasznie ciemno. W portierni, gdzie wcześniej mieszkałam było zawsze jasno, nawet w nocy mała lampka oświetlała pomieszczenia. Okazuje się, że przyzwyczajenie drugą naturą nie tylko człowieka.Ale jestem mądra.
Dzisiaj było bardzo ciepło. Mój synek został wyjęty z budy tylko na chwilę. Nie spuszczałam go z oczu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz